Minimalizm po opolsku

Minimalizm po opolsku
Listopad 19 20:35 2017 Wydrukuj Ten Artykuł

Każdy kto pojeździł trochę autem po kraju pewnie zauważył, że jest coraz więcej nowych miejsc, gdzie drogi wydają się szersze, a skrzyżowań jest jakby mniej. Później wraca do naszego regionu i po chwili zadaje sobie pytanie: dlaczego u nas tak nie ma?

Jako człowiek pracujący w branży transportowej „trochę” podróżuję po kraju i zastanawiam się, czy tzw. „Polska B” nie znajduje się przypadkiem na Opolszczyźnie, bo jeśli chodzi o infrastrukturę drogową zaczynamy coraz bardziej odstawać, nie tylko od standardów europejskich, ale również i polskich. Znakomitym przykładem jest nowo powstała droga omijająca dzielnicę Czarnowąsy.

Gdy już zachwyty dobiegły końca, spróbujmy obiektywnie przyjrzeć się, czy na pewno nie dało się tego zrobić lepiej. Wiem – pojawią się głosy, że i tak jest lepiej, niż jechać przez Czarnowąsy, gdzie o tym, czy się spóźnimy do pracy decyduje „Pan Stop” na pasach koło szkoły, który notabene wykonuje bardzo niewdzięczną robotę. Wydaje mi się, że obwodnica w obecnej postaci to jest absolutne minimum i nikt z naszych włodarzy nie wysilił się, żeby zrobić coś bardziej praktycznego.

Podróżuję codziennie do pracy na trasie Dobrzeń – Opole i chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami.

1. Droga jednopasmowa – w obecnych czasach standardem, nie tylko europejskim, ale i krajowym, staje się budowa obwodnic dwupasmowych. Jazda dwoma pasami w jednym kierunku nie jest już luksusem zarezerwowanym tylko dla autostrad! Drogi, które obecnie są budowane dla ruchu lokalnego np. wschodnia obwodnica Wrocławia, czy Drogowa Trasa Średnicowa na Śląsku, które tak jak nasza DW454 są drogami wojewódzkimi, są dwupasmowe. Niestety nasza nie jest, a ponadto, z powodu dużej ilości łuków i kilku mostów, na sporym odcinku drogi znajduje się linia ciągła. Gdy przed nami jedzie ciężarówka – porusza się ich tą drogą bardzo dużo – to niestety nie ma możliwości, żeby ją bezpiecznie wyprzedzić. Projektanci zafundowali nam przede wszystkim jazdę po łuku lub pod górkę i z tego powodu widoczność jest bardzo słaba, a próba wyprzedzania może skończyć się tragicznie.

2. Brak pasa awaryjnego – jak już nie mamy dwóch pasów ruchu, to mógłby być przynajmniej pas awaryjny. Proszę sobie wyobrazić, co będzie się działo, gdy jakieś auto będzie miało awarię. Przy dużym porannym ruchu i ciągłej linii pośrodku jezdni, będzie to poważne utrudnienie, a manewr ominięcia przeszkody może być niebezpieczny i czasochłonny.

3. Rondo, rondo i jeszcze raz rondo – jadąc z centrum Opola w stronę Dobrzenia przejeżdża się przez 7 rond! Nie mam nic do skrzyżowań o ruchu okrężnym, bo należą do najbezpieczniejszych, ale od takiej ilości może się zakręcić w głowie. Pomijając fakt „cudownego” węzła przy obwodnicy Północnej w Opolu (to temat na oddzielny artykuł), na którym człowiek się kręci w kółko, to niestety nowa obwodnica również dostarczy nam takiej rozrywki, zupełnie niepotrzebnie. Ronda przede wszystkim zwalniają ruch i w pewnych miejscach zaburzają płynność przejazdu, każdy samochód musi zahamować, zatrzymać się i później znowu przyśpieszyć. Powoduje to wyższe spalanie paliwa, zanieczyszczenia i szybszą eksploatację samochodu.

4. Kompletnie niezrozumiałe jest dla mnie zrobienie „łącznika” od nowej obwodnicy do cmentarza z drewnianym kościołem. Ta droga nikomu praktycznie nie służy, a wygenerowała dodatkowe koszty w postaci dwóch rond i fragmentu drogi oraz bardzo zaburzyła płynność ruchu na samej obwodnicy. Już bardziej przydatny byłby zjazd za rzeką, w stronę centrum Czarnowąsów (skrzyżowanie z krzyżami), którego przedłużeniem byłaby droga w stronę Świerkli i Brynicy. Taki zjazd służyłby okolicznym mieszkańcom i kierowcom udającym się w tamtą stronę i nie powodowałby zbędnego wstrzymywania ruchu pojazdów. Z racji tego, że droga była budowana na nasypie, można było też mniejszym kosztem stworzyć skrzyżowania bezkolizyjne, które nie tylko są bezpieczne, ale przede wszystkim pozwalają zachować płynność ruchu pojazdów.

5. Zjazd z obwodnicy w kierunku Dobrzenia. Na koniec zostawiłem, jak mawia Tomek Hajto: „truskawkę na torcie”, czyli zakończenie obwodnicy obok elektrowni „Opole”. Każdy, kto już tamtędy jechał, domyśla się o co chodzi. Poruszając się tym czymś, co wygląda raczej na nerkę niż rondo, odnoszę wrażenie, że projektanci dróg nie posiadają prawa jazdy i poruszają się tylko pociągami, bo tylko człowiek, który nigdy nie jeździł samochodem mógł wpaść na tak genialne rozwiązanie. Zaślepione rondo i wymuszony dojazd do następnego „oczka”, w celu zawrócenia, stanowi idealną puentę nowej drogi. Takie dodatkowe metry przejechane tylko po to, żeby za chwilę wrócić w to samo miejsce, to nie tylko strata czasu, ale dodatkowe koszty, zanieczyszczenia i hałas! Może dla jednego auta te kilkaset metrów to niewiele, ale gdy przemnożymy je przez kilka tysięcy aut dziennie, to już robi się z tego kilka bezsensownie przejechanych kilometrów.

Pisać o wadach nowej inwestycji można by jeszcze długo, np. o braku chodnika pomiędzy Biedronką, a szczytem wiaduktu w Borkach, czy ogromnym koszcie całej inwestycji (ponad 120 milionów), ale nic to nie zmieni, a nowa droga niestety idealnie wpisała się w krajobraz infrastruktury drogowej w naszym regionie. Większość miast wojewódzkich już posiada, albo będzie niedługo posiadać obwodnicę o klasie drogi szybkiego ruchu, podczas gdy u nas nawet nie ma jej w planach, a obwodnica opolska już dorobiła się niechlubnej nazwy na CB Radiu: „korkownica”!

W obecnym świecie czas jest bardzo cenny, a drogi szybkiego ruchu są traktowane jak rzeki za dawnych lat, dlatego tylko miasta z rozbudowaną infrastrukturą drogową będą się dobrze rozwijać i przyciągać nowe inwestycje, a resztę czeka stagnacja. I nawet kolejne sztuczne powiększenia, nie uczynią ze stolicy naszego województwa metropolii, a przez brak odpowiedniej obwodnicy coraz bliżej jej do miasta powiatowego. ©

view more articles

About Article Author

napisz komentarz

0 Komentarzy

Brak komentarzy!

Możesz być pierwszym, który rozpocznie konwersację.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e -mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim.
.