Czerwona kartka dla sędziego

Czerwona kartka dla sędziego
Październik 16 22:12 2017 Wydrukuj Ten Artykuł

Jaskrawy kartonik przyznany podczas meczu przez arbitra oznacza bezwzględne wykluczenie zawodnika z gry, co jednak począć z sytuacją, gdy „czerwień” otrzyma sędzia główny? Wspomniany fakt miał miejsce podczas derbów gminy Dobrzeń Wielki, rozgrywanych między miejscowym TOR-em, a sąsiadem zza miedzy Victorią Chróścice.

Kibice obu zespołów doskonale pamiętają jaki potencjał miały mecze między lokalnymi rywalami jeszcze kilkanaście lat wstecz, gdy na trybunach gromadziły się tłumy i dochodziło nierzadko do rękoczynów. Dzisiaj wygrana w takim spotkaniu to nadal sprawa honoru i ogromna przyjemność, ale poziom emocji już jakby nieco mniejszy.

Tym większym zaskoczeniem było pojawienie się na zawodach obserwatora z ramienia Opolskiego Związku Piłki Nożnej, podczas gdy zazwyczaj taka wizyta związana jest z meczem tzw. podwyższonego ryzyka, kiedy na widowni pojawiają się zorganizowane grupy kibiców drużyny przyjezdnej, np. Startu Namysłów, Chemika Kędzierzyn-Koźle, czy opolskiej Odry.

Tym razem powód przyjazdu pana obserwatora pozostał tajemnicą, ale można podejrzewać, iż miał on związek z Łukaszem Sowadą, sędzią głównym spotkania, a poza tym radnym Opola i Przewodniczącym Klubu Wyborczego Arkadiusza Wiśniewskiego. Pan sędzia ma na sumieniu wiele sprawek związanych z powiększeniem Opola o tereny ościennych gmin, a Dobrzeń Wielki jest jednostką samorządową, która na tym nieuzasadnionym pomyśle straciła najwięcej.

Zapobiegliwość piłkarskiej centrali okazała się niepotrzebna, mimo obaw w Dobrzeniu nikt nie nastawał na zdrowie sędziego, a poziom słownych pretensji za haniebne rozszerzenie miasta nie odbiegał od tradycyjnych reakcji kibiców podczas innych meczów.

Jeden z działaczy skwitował obecność Łukasza Sowady słowami: „Gdyby miał honor, to by się od sędziowania tego meczu wymigał, poszedł na zwolnienie, albo wymyślił coś innego”! Tego samego zdania byli pewnie także kibice obu drużyn, dosadne komentarze przelewając na sporych rozmiarów banery, które jednakże nakazano niezwłocznie zdjąć, aby nie nadepnąć arbitrowi na odcisk.

Co się zobaczyło, tego się już „nie odzobaczy”, więc przekaz piętnujący zachowanie pana sędziego błyskawicznie poszedł w świat! Dla tych co nie byli na derbach, a przypadkiem ominęła ich niezawodna w takich przypadkach poczta pantoflowa poparta zdjęciami z prywatnych komórek, prezentujemy obie „czerwone kartki” przyznane Łukaszowi Sowadzie w Dobrzeniu Wielkim. ©

view more articles

About Article Author

napisz komentarz

0 Komentarzy

Brak komentarzy!

Możesz być pierwszym, który rozpocznie konwersację.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e -mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim.
.